Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haft. Pokaż wszystkie posty

Zakładka kwiatowa

piątek, 3 sierpnia 2012

Miałam w planach ruszyć i dokończyć większy obrazek, ale najpierw w planach pojawiły się dwie zakładki z kwiatowego alfabetu. Tak wyglądają drobne początki:


No i na koniec może drobna zagadka: kto zgadnie z jaką literką będzie ta zakładka? :)

Haft ślubny - koniec

piątek, 29 czerwca 2012

Haft skończyłam parę dni temu, powędrował już w prezencie do kuzynki i nawet już wiem, że bardzo się spodobał :) No więc zobaczcie jak wygląda po ukończeniu:


Haftowało się go naprawdę przyjemnie i stosunkowo szybko. Wzorek bardzo mi się spodobał, bo jest stosunkowo oryginalny :)

Haft ślubny #1

sobota, 19 maja 2012

Zbliża się ślub mojej kuzynki, więc w prezencie wyhaftuję jej obrazek. Długo szukałam czegoś oryginalnego i mam - prawie jednokolorowy "szkic" młodej pary. Zaczęłam na początku maja i tak po trochu coś tam skubię. Mam jeszcze miesiąc więc muszę się sprężać. Na zdjęciu tego nie widać, ale kanwa to ciemny ecru.

SALowe babeczki 10/10

piątek, 13 kwietnia 2012

Kompletnie zapomniałam wam pokazać moją ostatnią babeczkę! Bardzo przepraszam i już nadrabiam zaległości:


A tak wygląda ukończony hafcik:
 
Dzisiaj doznałam ogromnego zawodu. Byłam w mieście i chciałam kupić ramkę do babeczek. Niestety, okazało się że mój ulubiony sklep z ramkami jest zamknięty! Nie było żadnej informacji. Pocieszam się, że może był to tylko remont, ale muszę poszukać tymczasowo innego sklepu :/

SALowe babeczki 8/10

poniedziałek, 6 lutego 2012

Dokonał się kolejny element obrazka - tym razem są to 3 małe pralinki. Prezentuję późno, bo zapomniałam o tym że 1 lutego miałam to zrobić ;)


No to jeszcze króciutko co u mnie. Zaczęła się sesja, jutro mam trudny egzamin z algorytmów i uczyłam się dziś pół dnia.Ogólnie przedmioty pozaliczane, więc nie jest źle. Trochę wiedzy przybyło i zaczynam się psychicznie przygotowywać na drugi semestr. Ale, mimo wszystko - studia są fajne! :D

SALowe babeczki 7/10

niedziela, 1 stycznia 2012

Z tą babeczką mam problem. Jednak okazało się, że kolorki które dobrałam nie do końca ze sobą współgrają. Sami zobaczcie:


Te odcienie różu w kokardce nie pasują do reszty babeczki. Długo zastanawiałam się co z tym fantem zrobić i postanowiłam, że kupię nowe mulinki, porównując do obrazka w sklepie. Niestety w mieście będę dopiero w przyszłym tygodniu (uroki wsi) i dopiero wtedy będę mogła zaprowadzić poprawki, więc zgodnie z zasadami SALu pokazuję dzisiaj co mam, a w przyszłym tygodniu pokażę poprawioną już babeczkę :)

SALowe babeczki 6/10

sobota, 3 grudnia 2011

Oto trochę spóźniona 6 babeczka:

Wymianka breloczkowa

sobota, 12 listopada 2011

Troszkę spóźniony ten post (miał być wczoraj). W ramach wymianki breloczkowej zostałam obdarowana przez Asię z bloga Mijające chwile. Zobaczcie co wspaniałego zobaczyłam po otwarciu paczki:


Byłam zachwycona już samym widokiem tak piękne zapakowanej paczuszki. A co było w środku? Zgodnie z zamierzeniem śliczny breloczek:




Bardzo dziękuję Asiu za ten prześliczny breloczek! Masz talent :) Tylko do tej pory nie mogę się zdecydować do której torebki go przyczepić ;) A oprócz niego dostałam też takie oto cudowności:


Były jeszcze słodycze, ale rozpierzchły się zanim zdążyłam zrobić zdjęcie ;) Bardzo, bardzo dziękuję Asiu jeszcze raz, zrobiłaś mi niesamowitą przyjemność! I cieszę się, że mogłam poznać Twój blog! :) Pozdrawiam cieplutko i ślę uściski!

A to zawartość paczuszki, którą miałam zaszczyt przygotować dla CyberJulki z bloga Pracownia Cyberjulki:


Posiłkuję się zdjęciem z nie swojego bloga, bo zapomniałam zrobić zdjęcie przed wysłaniem paczki. Cieszę się, CyberJulko, że spodobała się Tobie niespodzianka. Pozdrowionka!

SALowe babeczki 5/10

środa, 2 listopada 2011

Powstała kolejna babeczka. Zdjęcie wyszło trochę za jasne, ale jakoś nie mogłam tego skorygować.


Czarne biscornu

poniedziałek, 10 października 2011

Z pewnym opóźnieniem, ale pokazuję:





Jestem po pierwszym tygodniu studiów i... nadal nie mogę uwierzyć, że to już ;) Już czas się brać za naukę, już czas wstawać rano... Ale trzeba się wziąść w garść :) Na razie nie jest źle i przedmioty są dosyć interesujące :)

Salowe babeczki 4/10

sobota, 1 października 2011

I tak oto powstała sobie babeczka nr 4, a właściwie ciasteczka nr 4:

Czarne biscornu #2

środa, 28 września 2011

Skończyłam drugą stronę biscornu, zaraz zabieram się do zszywania obu razem :)

Czarne biscornu

wtorek, 20 września 2011

Po zakończonych jesiennych porządkach naszła mnie ochota na małe biscornu. Dziś powstała jego pierwsza strona, a jutro zabieram się za drugą :) A oto gotowa część:


SALowe babeczki 3/10

czwartek, 1 września 2011

1 września i babeczka o smaku zielonej herbaty :) 


Niestety jeśli chodzi o zielony odcień kremu to muliny z firmy Ariadna popisały się wyjątkowo małą bazą kolorystyczną. Przez to praktycznie nie widać cieniowania. :/ Ale chyba nie jest źle, co?
I przy okazji - mamy 1 września, więc wszystkim, którzy musieli iść dzisiaj do szkoły życzę miłej reszty dnia i miłego roku szkolnego!

SALowe babeczki 2/10

sobota, 20 sierpnia 2011

No to pierwsza z zaległości. Pierwszy sierpnia minął mi na wyjeździe więc drugą babeczkę prezentuję teraz. Przy okazji chciałabym oficjalnie przeprosić naszą blogową koleżankę: Renataa25 z bloga Robótki myślami pisane, która organizuje ten SAL babeczkowy. Jedną z zasad tej zabawy jest przesłanie zdjęcia ukończonej babeczki na koniec miesiąca, aby mogła pokazać zdjęcia wszystkich uczestniczek. W tym celu zrobiłam babeczkę przed wyjazdem, ale byłam na tyle zapominalska, że nie wysłałam jej zdjęcia. No i przez to popsułam trochę zabawę... Dlatego oficjalnie przyznaję się do winy i obiecuję poprawę.



Nadal wydaje mi się, że kolor ciemny niebieski w sztućcach jest źle przeze mnie dobrany. Coś mi tu nie pasuje. Jak uważacie?

Mały piesek

poniedziałek, 11 lipca 2011

Właśnie się zorientowałam, że nie pokazałam zdjęcia gotowego pieska! Więc natychmiast naprawiam to niedopatrzenie:


Niestety zamienniki mulin podane w gazecie nie były  dobrane zbyt dobrze, a  ja zorientowałam się zbyt późno by to zmienić.
Ostatnio mam trochę zaległości w blogowaniu. Mam niestety mnóstwo zajęć na wsi, a ostatnio każdą wolną chwilę spędzam nad książką. Mało też ostatnio korzystam z komputera, dlatego nie pojawiały się notki. Niestety teraz nie nadrobię tych zaległości bo wyjeżdżam, ale jak wrócę to uzupełnię: opisy książek i trwające prace robótkowe :)

Dziękuję wam wszystkim za wszystkie gratulacje! Jest mi naprawdę bardzo miło. I jak ja się wam odwdzięczę za te miłe słowa? :*

SALowe babeczki 1/10 i wyniki matury

piątek, 1 lipca 2011

Babeczka została skończona wczoraj. Dzisiaj, zgodnie z zasadami zabawy, mogę ją zaprezentować:



Mulinki dobrałam sama, przy pomocy przelicznika Abakan :) Haftuję na Aidzie ecru.

Wczoraj jeszcze dowiedziałam się wspaniałej nowiny - zdałam maturę! Jestem zachwycona! Jednocześnie po raz kolejny wstydzę się za siebie... Bo znów mam ogromną ochotę się pochwalić wynikami. Może i nie powinny być one przyczyną takiego zachwytu, ale myślałam, że będzie gorzej. Mam nadzieję, że nikt się nie zgorszy tym, że czasem jestem taką chwalipiętą.... Przymknijcie oko na moją słabość, dobrze? A to moje wyniki na świadectwie maturalnym:
Ustne: polski - 80%, angielski - 60%
Pisemny: polski - 86%, angielski - 92%, matematyka - 90%, informatyka - 66%
Jeszcze raz przepraszam za chwalipięctwo. Wybaczycie mi?

Mały piesek

niedziela, 19 czerwca 2011

Po mulinki do babeczek jadę dopiero we wtorek więc postanowiłam zaczekać i w międzyczasie coś porobić. W ten sposób powstaje taki oto piesek:


Babeczkowy SAL :)

czwartek, 16 czerwca 2011

Do tej pory nie wspomniałam, że biorę udział w zabawie SAL organizowaną przez Renataa25 z bloga Robótki Myślami Pisane. Haftujemy słodkie babeczki:

Mamy również własnego bloga, na którym każda z nas może prezentować aktualne babeczkowe postępy. Oto on: Salowe babeczki. Dziewczyny już prują z babeczkami do przodu :) Ja dopiero w umie dziś miałam czas porządnie przysiąść do wybierania mulinek (niby są wakacje, ale jak się mieszka na wsi, to ciągle jest coś do roboty). Wybierałam sobie mulinki część na oko, część z przelicznikiem. Na początku miałam zamiar zainwestować w DMC, aby babeczki były śliczne jak we wzorze, ale ostatnio stanowczo za dużo pieniędzy wydałam na inne rzeczy. Musiałam więc poprzestać na własnych zbiorach Ariadny, ale i tak parę kolorów muszę dokupić. Wygląda na to, że zacznę babeczki jako ostania. No, ale nie prędkość się liczy, ale zabawa, prawda? A tak wyglądały moje dzisiejsze przygotowania: