Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakupy. Pokaż wszystkie posty

Paczka i kolczyki :)

sobota, 22 października 2011

Jest, jest :D Wczoraj przyszła paczuszka, na którą bardzo czekałam. A oto jej zawartość:


Chyba widać co się szykuje :) Zawsze lubiłam różnego rodzaju kolczyki, więc pomyślałam sobie, że mogłabym spróbować swoich sił. Zobaczymy, jak będzie mi szło. Jak kiepsko to przestanę. No, ale teraz chwila prawdy - po rozpakowaniu niewiele myśląc przystąpiłam do pracy i tak oto powstały moje pierwsze własnoręcznie wykonane kolczyki:



Czekam na wasze opinie i szczerą krytykę :)

"Kolorowe Jarmrki" czyli XXI Jarmark Świętojański w Bydgoszczy

niedziela, 12 czerwca 2011

Bardzo podobał mi się tej jarmark. Naprawdę kolorowy :) Bardzo sympatyczny i można było porozmawiać z ciekawymi ludźmi o ich pasjach :) No ale lepiej opowiedzą to zdjęcia:












Na zdjęciach jest tylko parę fantastycznych stoisk. A było naprawdę różnorodnie - znalazłam nawet stoisko z żywymi królikami! :)

Atmosfera na jarmarku była dodatkowo umilana przez sympatycznego kataryniarza i jego katarynkę:
Jak widać, pozwalał innym trochę pograć :)

No i na koniec - jak można wyjść z jarmarku bez pamiątek? ;)
Zakładka z motywem kaszubskim i 2 pary kolczyków: biało-niebieskie koraliki z zawieszką do kompletu i srebrne wykonane techniką frywolitki. Moja mama kupiła jeszcze słoik z dynią słodko-kwaśną - mniam! :D

Torebka i blok

środa, 20 kwietnia 2011

Miało być dzisiaj o haftach, ale nie wyszło . Napiszę jutro . Natomiast skupię się na niezaplanowanym zakupie, którego dziś dokonałam . Weszłam tylko do lumpeksu . . . Niestety bardzo lubię kupować w lumpeksach (mam parę stałych i ulubionych miejsc) ze względu na możliwość dostania tanich ciuchów - a jak się poszpera to cudeńka można znaleźć! Przez to rodzice nazywają mnie lumpeksiarą . . . :(  Ale się nie przejmuję i kupuję dalej :) Ale do rzeczy . Weszłam od niechcenia do jednego z lumpeksów z napisem "Dziś wszystko po 4 złote". . . I już po jakichś 5 minutach wychodziłam zadowolona ze śliczną torebeczką:






Na zdjęciach wygląda trochę gorzej niż w rzeczywistości (jest ciemniejsza i nie błyszczy się tak) .  Torebka wygląda dosłownie jak nowa . Jestem więc bardzo zadowolona . Trzeba jeszcze ją odświeżyć i zrobić coś aby pozbyć się zapachu lumpeksu .
Jeszcze coś zabawnego na koniec . To zdjęcie zrobiłam parę dni temu w jednym z bloków . Dodam jeszcze, że w pobliżu nie było żadnych innych " urządzeń elektrycznych ". :D



Kot Simona

środa, 10 listopada 2010

Jakieś 3 tygodnie temu zobaczyłam na wystawie w sklepie kalendarz "Kot Simona na każdy dzień". Wtedy Kot Simona przemówił do mnie z okładki: "Witaj. Wiem, że mnie lubisz, a teraz musisz mnie pokochać! Weź mnie do domu, a przyrzekam, że nie opuszczę cię przez cały rok!". Ja zaś odpowiedziałam: "Nic z tego! Nie mogę cię zabrać do domu bo jesteś zbyt drogi. Aż tak bardzo cię nie lubię." Gdy kot to usłyszał odpowiedział tylko: "Zobaczymy..." No cóż. Sami zobaczcie jak kończy się sprzeciwianie kotu, a tym bardziej takiemu jakim jest Kot Simona... Zatruł mi myśli tak skutecznie, że weszłam w posiadanie kociego kalendarza. Jako, że jestem kocią fanką kupno tego kalendarza sprawiło mi niebywałą frajdę! ;D


Kalendarz ten niesamowicie mi się podoba. Świetne rysunki, bardzo śmieszne, mogą się przyczynić do tego aby mieć humor każdego dnia. Do tego cytaty o kotach na koniec każdego miesiąca :) Poniżej parę fotek z kalendarza, który no... Szczerze polecam!!!






Na koniec zapiszę jeszcze jeden z najfajniejszych cytatów: "Wszystko co wiem, nauczyłem się od swojego kota: kiedy jesteś głodny, jedz. Kiedy jesteś zmęczony, utnij sobie drzemkę. Kiedy idziesz do weterynarza, nasikaj na właściciela"!!! ;D ;D ;D

Małe zakupki

wtorek, 19 października 2010

 Znów przed powrotem do domu chodziłam sobie po sklepach. Odwiedziłam pewien sklepik... z mulinkami i tym podobnymi... Taka fajna pasmanteria. Zobaczyłam tam mały hafcik (zestawik), któremu nie mogłam się oprzeć. Oto on:



Nie mam pojęcia kiedy go zrobię, bo moja lista oczekujących jest już baaardzo długa. Ale może go wcisnę gdzieś na wcześniejsze pozycje ;)

Wazoniki

wtorek, 12 października 2010

Dzisiaj, czekając na pociąg z Bydgoszczy (przypominam, że dojeżdżam do szkoły w Bydgoszczy pociągiem ode mnie), weszłam do sklepu. Dokładnie mówiąc to szłam wolno, wiedząc że mam jeszcze 30 min do odjazdu i postanowiłam wejść na szybko do sklepu "Wszystko za 2.90". Lubię te sklepy z 2 powodów: niska cena i czasem można znaleźć coś fajnego. No i cóż... I tym razem nie wyszłam stamtąd z pustymi rękami. Były tam wazoniki, które ujęły mnie za serce i nie oparłam im się ;) A oto moja zdobycz:



Próbę wodną przeszły pozytywnie :)

Lamparty #2

niedziela, 5 września 2010

Moje lamparty trochę urosły podczas dłubania ich w Poroninie, prawda?


A pomogła mi w tym długo wyczekiwana paczka :) A w niej:

Igły, muliny i organizer do igieł! :D

Pokrowiec i zakupy

czwartek, 2 września 2010

Jeszcze raz dziękuję wam za miłe komentarze moich zdjęć z wycieczki. A teraz trochę o moich robótkach. Zacznę więc od pokrowca. Skończyłam go już gdy jechaliśmy w okolice Jeleniej Góry, parę tygodni temu. Jakoś brakowało mi czasu by wstawić te zdjęcia. Jest skończony i wyszedł mi tak jak chciałam. Brakuje mi tylko guzika, bo nigdzie nie mogę znaleźć jakiegoś fajnego guzika. Na szczęście jego brak nie wyklucza korzystania z pokrowca. Na dodatek służy mi lepiej niż ten, który miałam w komplecie ;D A oto jak wygląda (nie mam zdjęcia z aparatem w środku bo 2 aparatów nie posiadam):





Może przy okazji pokarzę też moje zakupy jakie poczyniłam ostatnimi czasy. Tutaj uwidacznia się moja mania zbieractwa. To są pamiątki, które przywiozłam z okolic Jeleniej Góry i Karpacza:
2 kubki, zawieszka z motylkiem, magnes, lampka do książek, 2 pary kolczyków, znaczek ze Śnieżką, płytka z minerału (opal)
A tu zdjęcia z bliska obu kubków (zbieram je):


A to pamiątki z Zakopanego:
kubek, pieczątki, książka, magnes, 2 odznaki, naparstek

I kubek z bliska:


A to książka, jaką sobie kupiłam: