Zdjęcia z wakacji odc.3

niedziela, 30 września 2012

Teraz czas na zdjęcia z Inowrocławia:


 Park obok tężni (znów ćwiczyłam makro):





 Tego samego dnia odwiedziliśmy jeszcze Kruszwicę i słynną Mysią Wieżę:



 A to już zdjęcia z Dębek. I mini sesja mewy: :)



 Zabawa sepią (morze było dość wzburzone...):
 
 Kto zgadnie co jest w tle: morze czy chmury? ;)

I na koniec... Szyszunia!!!

I to byłby koniec moich zdjęciowych wynurzeń... i jednocześnie koniec wakacji. Jutro już 1 października i 2 rok studiów :) Zostają jedynie cudowne wspomnienia tych genialnych wakacji!!!

Zdjęcia z wakacji odc. 2

środa, 26 września 2012

No to w takim razie dalej prezentacja pięknych Bieszczad:




 Gość w kuchni:

 Pewna para młoda robiła sobie zdjęcia ślubne na szczycie Połoniny Wetlińskiej. Czyż nie wyglądają wspaniale?







 Przepiękna chmura burzowa:

 Wyruszyliśmy też w podróż kolejką bieszczadzką:







 Przechadzając się po górskich bezdrożach napotkałam panią Jesień barwiącą liście na szkarłat i złoto:


 Te schody, nie wiem dlaczego, kojarzyły mi się z Alicją w krainie czarów

 I na koniec parę zdjęć macro:
 


Planuję jeszcze jeden odcinek zdjęciowy, ale tym razem z miejsc poza górskich ;) Dziękuję za uwagę i miłe komentarze na temat moich amatorskich zdjęć!

Zdjęcia z wakacji odc. 1

piątek, 21 września 2012

Muszę was ogromnie przeprosić! Po pierwsze: zapomniałam przed wyjazdem dać notkę informacyjną. Po drugie: nie napisałam nic pomiędzy wyjazdami, po trzecie nie umieszczę na razie zdjęcia skończonej zakładki bo mój aparat zepsuł się na ostatnim wyjeździe :( 
Jeśli chodzi o same wakacje to były wyjątkowo udane i na pewno niezapomniane! Można powiedzieć, że zwiedziłam Polskę po długości (po raz pierwszy w życiu!): byłam w górach i nad morzem, no i jeszcze w paru miejscach :) W związku z tym mam dla was całe mnóstwo zdjęć! Ale rozłożę to chyba na 3 posty, aby nikt nie miał problemów z załadowaniem zdjęć. Chociaż tak wam wynagrodzę moją długą nieobecność. A aparat postaram się naprwaić jak najszybciej, bo bardzo chcę wam pokazać skończoną zakładkę. :)
Ale koniec gadania, czas coś pokazać. No więc zaczynamy od 2 tygodniowego pobytu w Bieszczadach. Było cudownie i pokochałam te góry! Z tych tygodni mam masę zdjęć i choć wybrałam najciekawsze to i tak muszę je podzielić na 2 części:

Mała gąsienica przyszła w odwiedziny do namiotu :)

Parę zdjęć z wycieczki do skansenu w Sanoku:















 A teraz czas na góry. Parę pięknych widoków:


 Góry wyglądają niesamowicie w sepii, prawda?




 Polecam szczyt góry w Polańczyku - miejsce jak ze snów... Chciałabym mieszkać w tamtym miejscu, z takim widokiem z okna:



Następne zdjęcia pokażę jutro wieczorem :)

Zakładka kwiatowa

piątek, 3 sierpnia 2012

Miałam w planach ruszyć i dokończyć większy obrazek, ale najpierw w planach pojawiły się dwie zakładki z kwiatowego alfabetu. Tak wyglądają drobne początki:


No i na koniec może drobna zagadka: kto zgadnie z jaką literką będzie ta zakładka? :)

"Lato w jagódce" - Katarzyna Michalak

czwartek, 26 lipca 2012


Jeśli ktoś szuka lekkiej lektury, by oderwać się od świata codziennego, od problemów itp. to jest to książka idealna. Z jednej strony porusza trudne strony życia takie jak niepełnosprawność lub ludzie którzy są w stanie dla pieniędzy zrobić wszystko ale z drugiej jak nawet opis na okładce wskazuje - jest współczesną baśnią o kopciuszku. Z tym że nie pojawia się tutaj wróżka ale... no właśnie ;) Książka stosunkowo przewidywalna ale ale ma w sobie parę ciekawych i niespodziewanych wątków. Po za tym na początku mamy zagadkę: co łączy bogatą i samolubną panią adwokat z brzydką i biedną główną bohaterką? W tle pojawią się konie, mały wiejski domek, a nawet Cypr (tylko brakowało mi lepszych opisów scenerii). Ogółem: lekka, niezobowiązująca lektura, dzięki której można uwierzyć że marzenia naprawdę się spełniają a ludzie mogą się zmienić.

"Baśń o Kopciuszku – niepełnosprawnej dziewczynie, Gabrysi Szczęśliwej, która nie marzy by być pięknością – ona marzy o tym, by mogła żyć zwyczajnie, cieszyć się prostymi sprawami i codziennością, której my, zdrowi, nie doceniamy, a której niepełnosprawni nie mogą doświadczyć. Zaskakujące zwroty akcji i duża ilość wzruszeń gwarantowane!"

"Naszyjnik" - Cheryl Jarvis

piątek, 20 lipca 2012

Mam parę (no całkiem sporo) zaległości blogowych. No, ale 1 rok studiów zakończony, wszystko zdane :) więc można zająć się innymi rzeczami. No to może zacznę od książek:


Książka bardzo ciekawa, opowiadająca prawdziwą historię. Trzynaście kobiet, jeden naszyjnik - mało kto wierzył że to się uda. A jednak... Grupa kobiet nauczyła się dzielić nie tylko naszyjnikiem, ale wszystkim co miały. Każda inna, każda miała własne problemy. Jednak zmieniły nie tylko siebie - zmieniły też swoje otoczenie. Połączył je naszyjnik - a później pokazały, że przyjaźń może pokonać wszystko.
Książkę dobrze się czyta, zawiera w sobie prawdziwe życie - troski, problemy, radość... Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, sprawy które każdego mogą dotykać. I co najważniejsze - jeśli dajemy, zawsze otrzymamy coś w zamian, czasem nawet więcej niż się spodziewamy.

"Historia wielkiej przyjaźni z brylantami w tle...
Trzynaście kobiet połączyło wspólne marzenie. Stworzyły wyjątkową grupę i razem popełniły to szaleństwo - kupiły kosztowny brylantowy naszyjnik. Każda z nich przez miesiąc w roku miała go dla siebie. Szybko przekonały się, że w tym niezwykłym eksperymencie wcale nie chodzi o dzielenie się kolia. Kobiety opowiadają co zmieniło się od chwili kiedy stały się właścicielkami naszyjnika. Otwarcie mówią w swoich małżeństwach, życiu seksualnym, dzieciach, poglądach na otaczający ich świat. Na nowo odnajdują radość, pasje, przyjaźń, nadzieje. Uczą się tolerancji i pokory. Odkrywają, że razem stanowią siłę, która może zmienić świat. Naszyjnik pomógł im zrozumieć czego brakuje w ich życiu, kim chciałyby być i co jeszcze mogą osiągnąć.
"

Haft ślubny - koniec

piątek, 29 czerwca 2012

Haft skończyłam parę dni temu, powędrował już w prezencie do kuzynki i nawet już wiem, że bardzo się spodobał :) No więc zobaczcie jak wygląda po ukończeniu:


Haftowało się go naprawdę przyjemnie i stosunkowo szybko. Wzorek bardzo mi się spodobał, bo jest stosunkowo oryginalny :)

Haft ślubny #1

sobota, 19 maja 2012

Zbliża się ślub mojej kuzynki, więc w prezencie wyhaftuję jej obrazek. Długo szukałam czegoś oryginalnego i mam - prawie jednokolorowy "szkic" młodej pary. Zaczęłam na początku maja i tak po trochu coś tam skubię. Mam jeszcze miesiąc więc muszę się sprężać. Na zdjęciu tego nie widać, ale kanwa to ciemny ecru.

"Elegancja jeża" - Muriel Barbery

piątek, 27 kwietnia 2012


Opis wg. lubimyczytac.pl:
"Elegancja jeża to literackie ciastko francuskie. Lekkie i treściwe zarazem, wielowarstwowe i słodkie. Rozpływa się w ustach.
Kopciuszek zamieszkał w Paryżu. Ma 54 lata i ukrywa się w stróżówce. Ale to nie stanowi przeszkody dla prawdziwego księcia.
Świat oglądamy z perspektywy zbuntowanej 12-latki i pogodzonej z losem 54-latki. Pierwsza jest córką bogaczy, druga pochodzi z najniższych nizin. One o sobie nie wiedzą, a my stopniowo odkrywamy, jak się w swoich rozważaniach, gustach i opiniach coraz bardziej do siebie zbliżają. Obie są wrażliwe, nieprzeciętnie inteligentne. Lubią być same ze sobą i filozofować. Kochają literaturę i sztukę. Są zafascynowane Japonią. Kiedy więc zjawia się rodowity Japończyk, w dodatku piękny, mądry i bogaty, robi się coraz ciekawiej.
Ta oryginalna i sympatyczna powieść obyczajowa nie jest czytadłem, choć wciąga i świetnie się czyta. Jest raczej... satyrycznym melodramatem, zajmująco opowiedzianym, z wyrazistymi portretami bohaterów, dialogami lekkimi i miejscami zabawnymi, dobrze uchwyconymi sytuacjami. A wszystko rozwija się w kierunku spotkania dusz."

Trochę zastanawiałam się nad tym co napisać o tej oryginalnej i nietuzinkowej książce. Ma na pewno jeden minus - na początku, w pierwszej części jest zdecydowanie zbyt dużo filozoficznych rozważań. Przypuszczam, że w ten sposób autorka chciała przybliżyć czytelnikowi złożoność charakterów bohaterek - co się udało, ale nieco przesadziła. Przez co początek może wydawać się trudny, a nawet nieinteresujący lub nudny. ALE! Po pierwszej części jest już coraz lepiej. Fabuła zaczyna się rozwijać, wciągać i książka staje się bardzo przyjemna, ciekawa i mądra. Naprawdę warto przebrnąć początek i dać się porwać dalszej historii (ale nie opuszczać początku bo zgubi się ważne wątki rozwinięte później). Jeśli chodzi o zakończenie... z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest tak zaskakujące, tak niespodziewane - już dawno z takim zakończeniem się nie spotkałam. Faktem jest, że materiał mógłby być lepiej wykorzystany, ale tak też jest dobrze, a historia sama w sobie jest niezwykle piękna

Podsumowując: jest to ciekawa pozycja, zawiera wiele mądrych myśli, zaskakuje, zawiera niespodziewane zakończenie, wciąga i chociaż autorka przesadziła z ilością filozoficznych rozważań, da się to znieść i dać się porwać nietuzinkowej opowieści. Krótko mówiąc - czas poświęcony tej książce raczej nie będzie czasem straconym :)